Gadżeciarze

Podróż w czasie, czyli komputery i konsole retro. Od czego rozpocząć kolekcjonowanie?

Autor: Adam Jackowski

Jeden z pierwszych komputerów osobistych – Apple I – osiąga na aukcjach zawrotne ceny. 300-400 tys. dolarów za topornie wyglądający kawałek elektroniki wydaje się absurdem. Do momentu, gdy uświadomimy sobie, że to właśnie ten sprzęt stał się fundamentem technologicznej rewolucji.

Apple I to kolekcjonerski rarytas, jednak nie tylko on cieszy się wielkim zainteresowaniem. Komputery z pionierskiej epoki rozwoju branży to dzisiaj białe kruki, stanowiące ozdobę prywatnych kolekcji czy muzealnych wystaw.

Szybujące w górę ceny starych komputerów i konsol nie powinny dziwić. Moda na retro ma się dobrze, a upływający czas sprawia, że na wartości zyskuje sprzęt jeszcze niedawno dostępny w cenie elektronicznego złomu. Z czego wynika jego popularność?

Źródło: Wikimedia Commons/ArnoldReinhold, Lic. CC BY-SA 4.0

Jednym z czynników jest zapewne fakt, że pokolenie pamiętające pionierskie czasy komputerów czy elektronicznej rozrywki często jest już w wieku przedemerytalnym. Ich następcy już dorośli, to dzieci wychowane na kultowych przed laty konsolach czy komputerach z lat 80. Dzieci, które dziś zapragnęły przywołać dawne wspomnienia albo zrealizować niespełnione marzenia z dzieciństwa. Jak to zrobić?

Białe kruki
Komputerowe rarytasy z lat 70. będą zapewne poza finansowym zasięgiem większości aspirujących kolekcjonerów. Apple I, Apple II, Commodore PET czy TRS-80 to sprzęt, który rozpoczął technologiczną rewolucję, przenosząc komputery z fabryk i biur do domów zwykłych użytkowników.

Obok nich warty wspomnienia jest jeszcze jeden, niezwykle ciekawy model – komputer Xerox Alto. To opracowany jeszcze w latach 70. protoplasta większości rozwiązań, które znalazły zastosowanie we współczesnych komputerach.

Wikimedia Commons/Michael Hicks, Lic. CC BY 2.0

Nie tylko Pegasus!
Znacznie przystępniejszy, choć dziś również coraz wyżej wyceniany, jest sprzęt z lat 80. Dobrze zachowane modele ZX Spectrum, Commodore C-64, czy Atari serii XL są dziś dostępne w cenie od kilkuset do kilku tysięcy złotych za zestawy z kompletem dokumentacji i akcesoriów. Dotyczy to także oryginalnych konsol z epoki, jak choćby japońskich NES/Famicom, których nielegalne klony pojawiły się w Polsce w latach 90. pod nazwą Pegasus.

Wartym wspomnienia kolekcjonerskim rarytasem są za to mało znane, polskie konsole Unitra GTV 881 czy TVG-10. To przykłady prawie zapomnianego współcześnie sprzętu, który w latach 80. faktycznie w Polsce opracowano i produkowano nakładem rodzimego przemysłu. Choć na tle zachodniej i dalekowschodniej konkurencji prezentują się topornie, dla kolekcjonerów stanowią nie lada gratkę.

Dostępne są również sprzęty wyznaczające przed laty znacznie wyższą półkę. Choćby 16-bitowe, legendarne Amigi, Atari ST czy protoplaści współczesnych pecetów, komputery IBM XT i AT i ich klony, których ceny zaczynają się od kilkuset złotych sięgając – w przypadku dobrze zachowanych kompletów – wielu tysięcy. Ich źródłem, poza branżowymi imprezami czy tematycznymi grupami na Facebooku, pozostają głównie serwisy aukcyjne, gdzie śledząc pojawiające się oferty możemy wypatrywać wymarzonej okazji.

Gdy już taką znajdziemy, nie ma przeszkód, by z niej skorzystać. Często możemy trafić na opcję zakupów z odroczoną płatnością albo możliwość skorzystania z nieoprocentowanych rat. Wartym rozważenia sposobem są również nowoczesne, łatwo dostępne, a przede wszystkim szybkie pożyczki, oferowane m.in. przez Providenta. Dzięki szybko dostępnej gotówce możemy bez przeszkód realizować swoje hobby i skutecznie polować na okazje. Sprawdź ofertę tutaj>>>

Współczesne wersje starego sprzętu
Modę na gaming retro dostrzegli również producenci sprzętu. Dzięki temu powstała ciekawa alternatywa dla kolekcjonowania starych komputerów i konsol. Są to ich nowe wersje, nawiązujące wzornictwem do oryginałów sprzed lat.

Źródło: Amazon

Przykładem takiego sprzętu są choćby nowoczesne wersje dawnych konsol Nintendo - Nintendo Classic Mini czy SNES Classic Edition. Istnieje także współczesna miniaturka pierwszej konsoli PlayStation - PlayStation Classic czy przeznaczona do gier wersja ZX Spectrum - ZX Spectrum Vega (klasyczną klawiaturę zmieniono w niej w rodzaj wielkiego pada).

Kluczową różnicą i – dla wielu użytkowników – kluczową zaletą jest w tym przypadku wykorzystanie nowoczesnych technologii. Obudowy, będące zazwyczaj nieco mniejszymi replikami oryginałów, kryją w sobie całkiem aktualne podzespoły i rozwiązania – współczesne pamięci, układy obliczeniowe i porty komunikacyjne.

Dzięki temu bez trudu podłączymy taki sprzęt do dzisiejszych monitorów czy telewizorów, a także, o ile producent udostępnił taką możliwość, dołączymy do niego współczesne akcesoria. Wszystko to bez potrzeby stosowania przejściówek, problemów ze wsteczną kompatybilnością czy kłopotami, związanymi z chimerycznością kilkudziesięcioletniego sprzętu. A przy tym znacznie taniej, niż w przypadku oryginalnych modeli – zazwyczaj wystarczy zaledwie 200-500 zł.

Wikimedia Commons/SF007, Lic. GPL

Ważną zaletą jest tu nie tylko cena i zgodność ze współczesnymi standardami, ale również udostępniane razem z konsolami pokaźne kolekcje gier zawierające zazwyczaj najbardziej znane, ikoniczne tytuły z minionej epoki.

Polowanie na cenowe okazje i rozbudowa kolekcji bywają wyzwaniem, również pod względem finansowym. Skąd wziąć wolną gotówkę w sytuacji, gdy chwilowo nie dysponujemy oszczędnościami? Zamiast patrzeć bezsilnie na uciekające okazje, warto skorzystać z możliwości nowoczesnego finansowania naszej pasji. Oferuje ją Provident – pozabankowa instytucja pożyczkowa z tradycjami, sięgającymi 130 lat.

Oferta pożyczek jest bardzo szeroka – od niewielkich kwot, które możemy spłacić już w ciągu 30 dni, po spłacane w 48 miesięcznych ratach pożyczki, sięgające nawet 20 tys. zł. Ważna jest również elastyczność oferty. Możemy z niej skorzystać zdalnie, załatwiając wszelkie formalności przez internet, a także z pośrednictwem doradcy klienta, który o dogodnej porze odwiedzi nas w domu. Co istotne, w podobny sposób możemy także spłacać pożyczoną kwotę – a wszystko to bez straty czasu czy konieczności udawania się do lokalnego oddziału.

Masz pasję i uwielbiasz retro? Dość wymówek! Sprzęty z minionej epoki ciągle jeszcze są dostępne, a braki w domowym budżecie łatwo uzupełnić dzięki instytucjom takim, jak Provident. Tobie pozostaje jedynie polowanie na najlepsze okazje.

Artykuł powstał przy współpracy z Provident Polska S.A.

Oferta produktowa „Pożyczka na 48 miesięcy” obowiązuje od 29.11.2018 r. i dotyczy pożyczki oferowanej przez Internet spłacanej w 48 miesięcznych ratach w kwotach od 5.000 zł do 20.000 zł. Z oferty „Pożyczka na 48 miesięcy” mogą skorzystać wyłącznie nowi klienci. Warunkiem udzielenia pożyczki jest pozytywny wynik oceny zdolności kredytowej konsumenta. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 9,87%, całkowita kwota kredytu (bez kredytowanych kosztów) 10.100 zł, całkowita kwota do zapłaty 12.165,12 zł, oprocentowanie stałe 5%, całkowity koszt kredytu 2.065,12 zł (w tym: prowizja 909,00 zł, odsetki 1.156,12 zł), 48 miesięcznych równych rat po 253,44 zł. Kalkulacja została dokonana na dzień 10.01.2020 r. na reprezentatywnym przykładzie Pożyczki na 48 miesięcy.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.